Panowie mam dość poważny problem z podwoziem....a wygląda to mniej więcej tak, w październiku kupiłem golfa,który posiadał zabezpieczoną podłogę tzn tak mi się wydawało.Całość była pokryta dość grubo jakim czarnym mazidłem właściciel zarzekał się że podwozie jest w dobrym stanie

, że zabezpieczył je na zimę żeby przyszły właściciel nie miał problemu z korozją....po zimie...całkowicie zgnił próg od strony kierowcy,a po oględzinach u kolegi na kanale i zdjęciu wykładziny okazało się, że tuż za siedzeniem kierowcy po prostu nie ma śladu po podwoziu jest ogromna dziura a resztę pozostałej blachy można odrywać palcami

jak duży może być koszt naprawy??i czy w ogóle da się z czymś takim w miarę bezpiecznie jeździć przynajmniej przez najbliższy miesiąc do dwóch??HELP!!!!!!!!